WIELKOPAŃSKA REZYDENCJA WIESIOŁOWSKICH

W połowie XVI wieku dobra białostockie, poprzez mariaż Katarzyny Wołłowiczówny, trafiły do rąk rodu Wiesiołowiskich. Wiesiołowscy związani byli z dworem królowej Bony i Zygmunta Augusta. Dzięki bliskości królewskiego dworca w Knyszynie i twierdzy tykocińskiej, wszelkie nowinki bardzo szybko dochodziły do Białegostoku. Około 1570 roku na Podlasiu, za sprawą dworu królewskiego, upowszechnił się zwyczaj budowania murowanych dworów-kamienic. Tendencji tej poddał się również Piotr Wiesiołowski Młodszy, syn Katarzyny, który był twórcą białostockiej rezydencji. Piotr Wiesiołowski sprowadził do Białegostoku Joba Preytfusa zwanego też Bretfusem, budowniczego zamku tykocińskiego i królewskiego dworca w Knyszynie. Pod jego kierownictwem powstaje murowana, dwukondygnacyjna kamienica zwana też zamkiem, której mury tkwią dotychczas w środkowej części pałacu. Obiekt zwrócony był elewacją główną na południowy-zachód, tyłem do rzeki Białej. Zgodnie z ówczesnymi tendencjami, obronna budowla posiadała gotycko-renesansowe formy architektoniczne. Do dzisiaj zachowały się elementy gotyckich sklepień oraz odkryte okienko piwniczne od strony dzisiejszej elewacji ogrodowej.

 
Fot. Ostrołukowe okienko piwniczne.
 
Białostocki zamek jako budowla obronna, oblany był wodami rzeki Białej i licznymi strumieniami. Do dziś w ogrodach możemy oglądać fragmenty dawnych umocnień obronnych. Na krańcu południowo-zachodnim ogrodu górnego zachował się szczątek bastionu oraz dawna fosa przekształcona później w parkowy kanał.
 
Białystok w rękach Wiesiołowskich pozostawał do 1637 roku, kiedy umarł ostatni jego dziedzic-Krzysztof. Znany był on ze swej ofiarności i licznych fundacji. Po jego śmierci dobra białostockie zostały włączone do królewskiego starostwa tykocińskiego.

 

oprac. Magdalena Grassmann